Chcielibyśmy przypomnieć, że pierwszy, 25-kilometrowy odcinek A1 został oddany do użytku rok przed terminem m.in. ze względu na planowany remont drogi krajowej nr 1. Otwarcie nawet tak krótkiej trasy miało uzasadnienie społeczne. GTC, jeszcze przed otwarciem, sygnalizowało, że na węźle w Swarożynie mogą tworzyć się korki. Wynika to z dwóch powodów. Po pierwsze, węzeł w Swarożynie nie został zaprojektowany jako węzeł zjazdowy, przez co jego przepustowość jest mniejsza niż np. węzła w Rusocinie. Dla porównania na węźle w Swarożynie zaprojektowano trzy bramki poboru opłat, a w Rusocinie funkcjonuje osiem. Po drugie, w Swarożynie, zjazd z A1 prowadzi na drogę krajową nr 22, która także nie jest dostosowana do przyjęcia dużego natężenia ruchu. Niestety, dopóki nie zostaną otworzone pozostałe sekcje autostrady (65 kilometrów ze Swarożyna do Nowych Marz), na węźle w Swarożynie będą tworzyły się korki w momencie nadmiernego wzrostu natężenia ruchu.
W niedzielę, na bramkach zjazdowych w Swarożynie inkasenci pracowali na „pełnych obrotach”. W ciągu dnia autostradą przejechało blisko 16 tysięcy pojazdów. Największa fala aut napłynęła na A1 w godzinach popołudniowych, co spowodowało, że w okresie największego szczytu, tj. pomiędzy godziną 14:00 a 18:00, utworzył się trzykilometrowy korek.
Centrum Zarządzania Autostradą na bieżąco informowało media o utrudnieniach i tworzących się korkach w okolicach węzła Swarożyn. Komunikaty były transmitowane przez lokalne stacje radiowe.
Chcielibyśmy zapewnić wszystkich kierowców, że minimalizacja skutków „wąskiego gardła” w Swarożynie jest traktowana przez GTC priorytetowo.
06-05-2008
Korki na A1
W niedzielę kierowcy powracający z długiego weekendu utknęli w potężnym korku przed punktem poboru opłat w Swarożynie. Za niedogodności wszystkich podróżnych przepraszamy.
Wiadomości z budowy
31-08-2010
Logistyczne niespodzianki
20-08-2010