W sezonie zimowym tempo prac na budowie wyraźnie spada. Ze względów technologicznych przerywa się większość z nich. Zima nie stanowi, jednak, przeszkody w prowadzeniu większości robót mostowych. Można się do niej dobrze przygotować - wybrać odpowiednie technologie i zaplanować zakres dopuszczalnych działań. Tegoroczna zima pokrzyżowała wszystkie plany. Mówi się, że tak ostrej zimy nie było od 30 lat. Prognozy na przyszłość też nie są optymistyczne.
W okresie zimy najtrudniejszym zadaniem w pracach mostowych są betonowania. Przepisy dotyczące warunków prowadzenia tych robót są jasno sprecyzowane. Betonowania można wykonywać po uzgodnieniu zakresu prac z Inspektorem Nadzoru, gdy temperatura nie przekracza -5 stopni C, beton dowieziony na budowę ma temperaturę nie niższą niż +10 stopni C, a szalunki nie są przemarznięte.
Generalny wykonawca bardzo starannie przygotowywał się do zimy. Wytwórnie segmentów estakad nasuwanych na obiektach mostowych są przykryte szczelnymi namiotami, a betoniarnie przygotowane do grzania kruszyw i wody. Mostowcy są jednak bezsilni, gdy temperatury spadają poniżej -10, -15 stopni C. Przy temperaturach poniżej -20 stopni C praca na budowie nie ma sensu i wtedy trzeba dać za wygraną.